Z październikiem zaczęłam pracę w kinie. Jednym z tych prawie zapomnianych przez ludzi miejsc, które giną w cieniu galerii handlowych i multipleksów. Codziennie wchodzę do pięknego, klasycznego budynku, utrzymanego w klimacie lat 30. Ze ścian patrzą na mnie wizerunki klasyków złotej ery Hollywood. A kiedy spędza się osiem godzin dziennie w „towarzystwie” takich sław, jak Greta Garbo, Humphrey Bogart, Marlena Dietrich, Marylin Monroe czy Clark Gable, nie sposób nie zacząć myśleć o klimacie i splendorze tamtych lat, który nieodmiennie przywodzi na myśl wielkie historie miłosne toczące się na srebrnym ekranie.
Być może to banał, ale w chwilach
kiedy kino jest prawie puste, moje myśli mimowolnie biegną ku dawno zapomnianym
marzeniom. Takim z czasów późnego dzieciństwa, kiedy człowiek jest jeszcze
przekonany, że w lasach mieszkają czarownice, a w życiu wszystko jest możliwe.
Marzeniach o wielkiej miłości i namiętności, rodem ze starych filmów. Może
jednak jeszcze nie umarł we mnie pierwiastek duszy, odpowiedzialny za romantyczne
usposobienie..?
Stoję więc przy barze, piję kawę
i myślę, że może i mnie znajdzie tutaj kiedyś, zupełnie przypadkiem, postawny,
elegancki brunet, o orzechowych oczach (mam do nich niesamowity sentyment) i
porwie mnie w wir szalonych i irracjonalnych zdarzeń. Taki, który wieczorami,
przy lampce czerwonego wina będzie opowiadał mi o swoich pasjach. W którego ramionach będę mdlała. Taki, który
będzie zabierał mnie na długie nocne spacery. Który zainspiruje mnie do
życia i sprawi, że moje oczy znów zaświecą tym specyficznym blaskiem, którego dawno
już w nich nie było.
Będę codziennie przychodziła do kina.
Nadal będę parzyła kawę i spoglądała na wizerunki dawnych gwiazd i ich „idealnych”
romansów, myśląc o sytuacjach, które mnie spotkały. I o takich które dopiero
nadejdą. Również o takich, które nigdy się nie ziszczą. Wieczorem wezmę płaszcz
i wyjdę samotnie w mrok i chłód listopadowej nocy. A w oczach będę miała
nadzieję.
Dobrej nocy życzy Wam dziś melancholijna Panna Katarzyna.
Źródło zdjęcia: http://elysesnow.wordpress.com/2012/02/01/most-romantic-film-28-gilda-1946/
Dobrej nocy życzy Wam dziś melancholijna Panna Katarzyna.
Źródło zdjęcia: http://elysesnow.wordpress.com/2012/02/01/most-romantic-film-28-gilda-1946/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz